niedziela, 25 czerwca 2017

Instagram

Witajcie!
Mam nadzieję, że weekend upływa Wam miło i przyjemnie. U mnie niestety jest on pracujący, jednak nie narzekam. Do pracy idę tylko na kilka godzin i to popołudniu, wiec ranek mam dla siebie. Popijając poranną kawę i korzystając z wolnej chwili, postanowiłam podzielić się Wami kilkoma fotkami z mojego Instgrama. Tak wiec zapraszam na przegląd zdjęć.
 
 Tusze które aktualnie używam i które naprawdę świetnie się sprawdzają. Polecam!


 Bardzo lubię kosmetyki z tej serii.Kiedyś miałam używałam serum z tej firmy i byłam z niego naprawdę zadowolona.


 Chwila relaksu na świeżym powietrzu. Kawa, książka to jest to co lubię najbardziej!


 Świeżych kwiatów nigdy umie za wiele.


 Uroczy angielski park. Nie mogłam się wręcz napatrzeć. 

 
 Wieczorny relak.

 
 Nowości herbaciane!


Widzę, że w polskich gazetach, coraz częściej można spotkać ciekawe dodatki.
Tak trzymać!


 Uwielbiam takie ciekawe wystawy sklepowe.
Nie da się ukryć, że przyciągają one wzrok.


 Weselny autobus.


 Fundacja Centaurus którą od pewnego czasu wspieram.





Piękny różany ogród. Szkoda, że nie możecie poczuć tego oszałamiającego zapachu. 


Kolejny piękny angielski ogród.


Uwielbiam te białe angielski domu.
Mają w sobie naprawdę wiele uroku, no i wyglądają pięknie.


 Szklane biurowce także robią duże wrażenie, zwłaszcza jak się pod nimi stoi i zadziera głowę aby zobaczyć jego wierzchołek.


Angielki puby także robią na mnie duże wrażenie. 


Hyde Park to park w którym spędzam najwięcej czasu. Naprawdę go lubię.


To tyle fotek na dzisiaj, mam nadzieję, że Wam się podobały.

Pozdrawiam i życzę udanej niedzieli. 
:)

sobota, 24 czerwca 2017

Haul Zakupowy - Akcesoria

Witajcie!!
Nie wiem czy pamiętacie, ale jakiś czas temu postanowiłam żyć bardziej minimalistycznie. 
Moim pierwszym krokiem jeśli chodzi o minimalizm było ograniczenie zakupów. 
Patrząc wstecz na kilka ostatnich miesięcy, muszę stwierdzić, że nawet nieźle mi to wychodzi.
Udało mi się ograniczyć nie tylko zakupy kosmetyczne (do których miałam wielką słabość) ale także zakupy ubraniowe. Część rzeczy która mi też zalegała w szafie powędrowała do organizacji charytatywnych, lub też została sprzedana. Mimo tego małego sukcesu, nadal staram się żyć w nurcie minimalizmu i ograniczać przedmioty wokół siebie.Jednak jak penie wiecie, kobieta czasami musi sobie coś kupić ;). Ja tak przynajmniej mam...  I właśnie w ciągu ostatnich kilku miesięcy wpadło w moje ręce kilka ciekawych dodatków, które wyjątkowo mi się spodobały, i których zakupu nie mogłam sobie odmówić ;).

Jeśli jesteście ciekawi, co też ciekawego wpadło ostatnio w moje ręce, to zapraszam do dalszej części postu.


Tak jak widzicie na powyższym zdjęciu, ostatnio oszalałam na punkcie fikuśnych dodatków.
Ja wiem, że niektórym mogą się one wydać dziecinne. Jednak cóż, mi się one podobają i niewątpliwie cieszą moje oko.


Jak zobaczyłam ten portfel w TKmaxx'ie to wiedziałam, że nie mogę bez niego wyjść.
Tym bardziej, że wielka ze mnie miłośniczka kotów, a za zakupem przemawiało też to, że była to ostatnia sztuka.


Portfel jest dość pojemny i posiada wiele przegródek na rożnego typu karty, których u mnie w portfelu zawsze jest pełno. Do tego jest w bardzo fajnym 'radosnym' kolorze, idealnym na lato.


Portfel ma też zasuwaną kieszonkę na drobne monety, co mnie bardzo cieszy, gdyż przez to jest bardzo funkcjonalny. Jego cena też była dość atrakcyjna, gdyż kosztował £9.99.
Dla zainteresowanych dodam jeszcze, że portfel jest z firmy Have Best.


Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię kupować kosmetyczki. Jest to chyba mój drugi nałóg, zaraz po kupowaniu różnego typu notesów :). Najwidoczniej każdy ma swojego małego bzika.
Na tą kosmetyczkę natknęłam się w drogerii Superdrug, i mimo iż tak naprawdę nie była mi ona potrzeba, to jej wygląd tak przyciągnął mój wzrok, że nie mogłam się jej oprzeć. Do tego kosztowała tylko £1, więc naprawdę opłacało się ją kupić.
Jest ona co prawda płaska, jednak mi to w ogóle nie przeszkadza, gdyż idealnie sprawdzi się na przykład do przechowywania paszportu podczas podróży czy też tego typu rzeczy.


Ta kosmetyczka natomiast idealnie sprawdzi się do przechowywania kosmetyków. Nie jest ona co prawda za duża, jednak myślę, że taki mały niezbędnik kosmetyczny który zawsze nosimy przy sobie pomieści.
Jej cena to też tylko £1.


 I na koniec coś dla miłośników kotów, czyli pompon do przywieszenia do torebki czy plecaka.
No sami powiedzcie, czyż nie jest uroczy? 
 Myślę, że do wakacyjnej torebki będzie pasował idealnie.
Jego cena to £3, a kupiłam go w Primarku.


To tyle jeśli chodzi o moje ostatnie zakupy. Jak sami widzicie nie jest tego za dużo. 
Teraz w UK zaczyna się wielka letnia wyprzedaż, więc pewnie się na coś jeszcze skuszę.
Jeśli lubicie tego typu posty to dajcie znać, to będę wiedziała aby się z Wami podzielić moimi wyprzedażowymi łupami. 

Pozdrawiam i życzę udanego weekendu.
:)


sobota, 17 czerwca 2017

Majowy Glossybox - Edycja UK

Witajcie!!
Co miesięczne pudełeczko Glossybox traktuje jako małą przyjemność i nagrodę dla siebie.
I mimo iż czasami po otwarciu pudełeczka mój uśmiech znika z twarzy, to i tak za każdym razem czekam na niego z wielką niecierpliwością. Pewnie dlatego, że nigdy nie wiem jakie to kosmetyczne nowości wpadną w moje ręce. 

Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić zawartością majowego boxa. 
Jeśli jesteście ciekawi co też znalazłam w środku to zapraszam Was na dzisiejszy post.

Cała zawartość prezentuje się następująco:

Szału wielkiego nie ma, jedak i tak z miłą chęcią przetestuję te kosmetyki.
Najbardziej mnie interesuje krem-sorbet marki Caudalie i scrub do ciała.


 - SCRUB LOVE - scrub do ciała.
Z tego kosmetyku naprawdę się cieszę, gdyż uwielbiam wszelakie peelingi do twarzy czy też ciała.
Uważam, że podstawa pielęgnacji zawsze powinna się zaczynać od porządnego oczyszczania oraz złuszczania. Takiej formy peelingu jeszcze nie miałam (produkt wygląda jak lekko mokra ziemia), tak więc tym chętniej go przetestuje.
Jego skład jest w 100% naturalny i zawiera francuską glinkę, olejek eukaliptusowy i z awokado, nasiona  a także karbon pochodzący ze skorupy kokosa.
 Pełnowymiarowy produkt o pojemności 200g kosztuje £13.95. Ja natomiast otrzymała próbkę o pojemności 100g. Tak więc trzeba przyznać, że jest ona dość duża i pozwoli na porządne złuszczenie całego ciała.


- DR. PAWPAW - wielofunkcyjny balsam.
Tego typu balsamów mam już kilka. Zwykle stosuje je na bardzo przesuszone miejsca na moim ciele a także na usta. Ten produkt również ma wielofunkcyjne zastosowanie, można go stosować zarówno na skórę jak i na włosy. Balsam w swoim składzie zawiera  aloes oraz oliwę z oliwek, oraz dodatkowo jest wegański.
Produkt pełnowymiarowy (25ml) o wartości £6.95


- RUBY - róż do policzków.
Różów do policzków u mnie nigdy za wiele.
Tak naprawdę, to nie wyobrażam sobie swojego codziennego makijażu bez subtelnego różu na  moich policzkach. Uważam, że tego typu produkty powodują, że nasza twarz wygląda na bardziej zdrową i mniej zmęczoną. Róż jest dość delikatny, jednak można stopniować jego intensywność. Nie posiada także żadnych drobinek. Produkt pełnowymiarowy o wartości £14.99


- GIRL MEETS BRUSH - pędzelek do makijażu. 
 Pędzelki to coś, co zawsze jest mile widziane prze zemnie jeśli chodzi o zawartość Glossybox'a.
Ten jest przeznaczony do oczu i podobno super się sprawdza jeśli chodzi o nakładanie, oraz rozcieranie cieni. Produkt pełnowymiarowy o wartości £7.95


- CAUDALIE - nawilżający sorbet.
Ten delikatny krem/żel  przeznaczony jest do skóry wrażliwej.
Ja takowej nie mam, jednak i tak z miłą chęcią go zużyje, gdyż bardzo lubię kosmetyki tej firmy.
Krem naładowany jest antyoksydantami którą mają mają chronić naszą skórę przed wolnymi rodnikami.
Pełna wersja tego kremu (40ml) kosztuje £23 ja natomiast dostałam próbkę o pojemności 10ml.


I to tyle jeśli chodzi o zawartość majowego Glossybox'a.
Tak jak wspominałam, szału nie ma, jednak myślę, że najgorzej też nie jest.

A Wy co sądziecie o tej zawartości??

Pozdrawiam
:)

wtorek, 6 czerwca 2017

Instagram

Witajcie!
Dzisiaj post dla tych co nie lubią za dużo czytać ;)
Czyli przegląd fotek z mojego Instagrama.
 

Wieczorny klimat.


 Moi ulubieńcy makijażowi.


 Wiosna, wiosna, wiosna ach to ty...

 
 Dobra książka. Polecam!


Oj wiosennie się zrobiło w Londynie, i to nie tylko w parkach ;)


 Zawartość kwietniowego Glossyboxa.


 Mały zapas herbatek ;)


Słodziak.


 Uwielbiam książki Mroza. Jak dla mnie pióro na światowym poziomie. Oby tak dalej.


 Moja mała obsesja mopsowa :)


 Ach jak ja uwielbiam te kosmetyczne dodatki z angielskich magazynów.

 
 Architektura Londynu ciągle mnie zachwyca...


 Leniwe popołudnie. Kawa, książka i coś słodkiego...


 Mój ulubiony zapachowy zestaw z Lusha.


 Niby, szaro, buro a robi wrażenie.


 Wieczny śpioch ;)


 Mały zapas suchych szamponów.
Tak naprawdę to uwielbiam te Batiste, ale stwierdziłam, że może warto przetestować coś nowego.


 Mały stosik do czytania...


Zapach na wiosnę i lato.
Uwielbiam!


Wietrzenie kota ;)

I to tyle z mojej strony na dzisiaj.
Trzymajcie się ciepło.
Pozdrawiam.

;)